o mnie, o was, o nich....
Kategorie: Wszystkie | dziurka za dziurką | opowiastki | ze słownika Matki Polki
RSS
niedziela, 06 marca 2011
this the end........

czas zakończyć tego bloga


jego formuła się wyczerpała.


nie ma już tu miejsca na to co w mojej głowie.


nie chciałbym żeby stał się ani bezkształtnym photozapychaczem.


nie chcę też żeby był forum nie załatwionych spraw i tubą do publicznego prania brudów.


lubiałem go, więc go nie wykasuję.


dziękuję wszystkim tym, którzy tu zaglądali i wrzucali swoje komentarze i za to, że mnie dopingowali gdy nie chciało mi się pisać.


może jak nabiorę większego dystansu to pewnych spraw, w innym miejscu pod innym nickiem powrócę.


pa

niedziela, 09 stycznia 2011
pirat i jego miłość do saren

dobra niedziela, wycieczkowo dobra

poranek z Betkiem na Kopulaku za domem

przedpołudnie i popołudnie z Michnią, Mają, Gośką, Grubym, Maksem i Piratem na Burzącym Stoku. wycieczka mogła być lekko krótsza, ale Pirat postanowił, że dobrze nam się będzie stało na leśnej ścieżce i czekało na niego prawie godzinę, aż się chłopina za sarnami wylata.

Cóż może on wie lepiej co dla nas dobre.

poniedziałek, 27 grudnia 2010
CZE - DZIE

 

pompa tłokowa z konefką w siedmiu odsłonach

środa, 01 grudnia 2010
i śnieg i wiatr i łzy

niezła zadyma na polu, nie ma co...

w kilku domach też zadyma....

środa, 27 października 2010
SUM

Akademia Górniczo  - Hutnicza postanowiła po raz kolejny popełnić ten błąd i wpuścić mnie w swe progi, 4 semestry, dwa lata. ciekawe ile będzie to wyglądało w praktyce :)

i z innej beczki

wiesz...

wtorek, 19 października 2010
październik

październik miesiącem oszczedzania jest, więc oszczędnie w słowa, w photki bogato za to.

już.....

niedziela, 10 października 2010
reper

szliśmy dzisiaj z Żabą po porcie w Łebie, oglądaliśmy statki, gadaliśmy ogólnie o zastanym stanie rzeczy w letniskowej miejscowości po sezonie. Żaba w pewnym momencie mówi:

o reper tu jest zabity, można by z niego niwelacje pociągnąć w razie czego.....


psychoza pracy, zboczenie zawodowe dopada nas już wszędzie!!!

poniedziałek, 19 lipca 2010
i znowu

i znowu nie spałem w weekend w domu

i znowu wyciągneli mnie na nocną wycieczkę

i znowu lekko pobłądziliśmy

i znowu zamiast sufitu miałem nad głową całe niebo

i znowu pójdę z nimi jak tylko zadzwonią

czwartek, 08 lipca 2010
z pamiętnika.... dzień III

wtorkowy i środowy półfinał.

leżę sobie na kanapie w duzym pokoju, popijam piwko

z małego pokoju dobiega komeda, komentatorzy wyciszeni...

cały dom wypełniony, niczym niezmąconą, pozytywną energią.

wtorek, 06 lipca 2010
z pamiętnika.... dzień II

urządziłem sąsiadom, jak za dawnych lat, Festiwal Polskiej Piosenki.

wystapili:

COMA

CKOD

PIDŻAMA PORNO

BUNKIER

KALIBER 44

LAO CHE

KOMETY

WYP3

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 15